z zamiłowania do piłki nożnej
Menu
0 Comments

By Светлана Бекетова (soccer.ru) [CC BY-SA 3.0 GFDL, CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0) or GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html)], via Wikimedia Commons

1. Nowa formacja przyczyną lepszej gry w defensywie

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego, mogliśmy zauważyć pewną zmianę, chodzi o ustawienie naszej reprezentacji. Za kadencji Adama Nawałki, graliśmy ustawieniem 3-4-3, czyli co warto podkreślić trójką obrońców. W piątkowym meczu Jerzy Brzęczek postawił na ustawienie 4-4-1-1, czyli czwórką obrońców i to była zmiana kluczowa. Jak się okazało, graliśmy o niebo lepiej w obronie niż np. podczas tegorocznego mundialu w Rosji. Nasza defensywa w meczu z Włochami popełniła kilka błędów, ale musimy liczyć się z tym, że Włochy nie są zespołem do bicia. Jednak pomijając drobne wpadki, warto podkreślić, że w pierwszej połowie zagraliśmy w obronie bezbłędnie. Co ciekawe, Włosi swój pierwszy celny strzał na bramkę Fabiańskiego oddali w okolicach 60-tej minuty. Zmiana ustawienia okazała być się zmianą na plus.

Ciekawostką jest, że gdy Włosi używali naszej formacji 4-4-1-1:

– wygrali mistrzostwa świata w 2006 roku,

– Juventus zdobywał mistrzostwo Włoch w sezonach 2001/2002 i 2002/2003, a także w 2003r. zajęli drugie miejsce w Lidze Mistrzów.

2. Zawodnicy na plus i minus

Warto wspomnieć o zawodnikach, którzy zagrali dobre zawody, są nimi: Robert Lewandowski, Piotr Zieliński, Bartosz Bereszyński, Rafał Kurzawa i Arkadiusz Reca. Zacznijmy od czołowej postaci w polskiej piłce nożnej, jaką jest Robert Lewandowski. Co prawda nie strzelił on gola, ale zaliczył asystę. Oprócz tego popisał się kilkoma świetnymi podaniami między innymi do Piotra Zielińskiego, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Gianluigim Donnarummą, niestety Piotr nie wykorzystał tego podania.

Dla mnie wyróżniającą się postacią w reprezentacji Polski był właśnie Piotr Zieliński. Zdobył on bramkę, brał ciężar gry na siebie, nie bał się dryblować Włochów. Miejmy nadzieję, że taką formę utrzyma przez długi czas.

Wspaniałe zawody w drużynie Sampdorii w meczu przeciwko Napoli rozegrał Bartosz Bereszyński. Naprawdę miło było oglądać go i jego zespół w tamtym meczu. W zespole z Genui widać jak bardzo się rozwinął, ale na pewno na tym nie poprzestanie. Bardzo dobrą dyspozycją błysnął też w meczu z Włochami. Zagrał naprawdę solidnie, ale trzeba patrzeć na to, że krył on jednego z najlepszych na ten moment włoskich piłkarzy – Lorenzo Insigne. Z tej roli wywiązał się wzorowo.

Ostatnimi piłkarzami, którzy wyróżnili się są Rafał Kurzawa i Arkadiusz Reca. Ten pierwszy w naszej reprezentacji rozegrał tylko kilka meczy. Gdybym go nie znał, w życiu po meczu z Włochami nie stwierdziłbym, że ma on tak małe doświadczenie związane z grą z orzełkiem na piersi. Nie było po nim widać żadnej tremy, zupełnie jakby grał po raz 50-ty w kadrze. Dla Recy był to natomiast pierwszy mecz dla Polski. Nie miał on łatwego zadania, ponieważ na jego barkach spoczywała odpowiedzialność za krycie Federico Bernardeschiego. W tym aspekcie spisał się średnio, ale jak na debiut, można mu to wybaczyć. Pomijając to, zagrał naprawdę dobry mecz.

Bardzo zawiodła mnie, jak i innych kibiców postawa Mateusza Klicha. Sprawiał on wrażenie zagubionego, czasem w prostych sytuacjach tracił piłki i niepotrzebnie faulował. Jednak nie zapomnijmy, że ten mecz był jego pierwszym meczem dla reprezentacji od 4 lat. Skutkiem jego gry było zejście z boiska w 55 minucie meczu.

3. Lepsza kondycja

Na mistrzostwach świata w Rosji nasi zawodnicy ruszali się jak muchy w smole. W piątek było inaczej. Zawodnicy więcej biegali, pokazywali się do gry, pod tym względem wyglądaliśmy dobrze.

4. Były momenty słabości

Dosyć często w grze naszych reprezentantów mogliśmy obserwować dosyć nerwową grę. Przykładem jest aż 19 fauli, w tym 3 żółte kartki. Niekiedy byliśmy zagubieni jakby nie było koncepcji, pomysłu na rozegranie akcji. Przykładem takiej gry jest Klich, któremu nie wyszedł ten mecz.

5. To dopiero początek

Trzeba pamiętać, że był to pierwszy mecz w roli szkoleniowca reprezentacji, Jerzego Brzęczka. Jeszcze wszystko przed nim, ale pierwszy mecz może zaliczyć do udanych. Ja osobiście czuję lekki niedosyt z tego remisu, bo wygraną mieliśmy na wyciągnięcie ręki. Niepotrzebnie Jakub Błaszczykowski faulował w polu karnym Federico Chiesę. Co do tego karnego jest dużo wątpliwości, ale moim zdaniem należał on się reprezentacji Włoch. Pamiętajmy, że ten zespół nie jest już taki mocny jak kiedyś, gdy grali w nim np. Maldini, Inzaghi czy Del Pierro. Myślę, że przed tym meczem, remis bralibyśmy w ciemno.

Tagi: , , , , , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o