z zamiłowania do piłki nożnej
Menu
0 Comments

Finanse w świecie futbolu są z roku na rok coraz bardziej gorącym tematem. Zarówno kwoty transferowe, jak i zarobki piłkarzy nie pozostawiają wątpliwości, co do tego, że nie jest to już sport w czystej postaci. To również biznes, który przynosi ogromne zyski. Piłkarze nie skupiają się już wyłącznie na kopaniu w okrągły balon, zajmują sie również inwestowaniem w przeróżne sektory
gospodarki światowej, reklamowaniem najbardziej popularnych produktów czy nawet graniem w filmach, czego doskonałym przykładem może być film „GOL!” z 2005 roku. Dziś nie o tym, czy świat futbolu zmierza w dobrym / złym kierunku, ale do czego dąży od strony stricte biznesowej.

Nie da się ukryć, że angielska Premier League finansowo wyprzedza pozostałe europejskie ligi z prędkością światła. Umowy sponsorskie i telewizyjne tej ligi pozwalają właścicielom klubów na często przepłacanie transfery zawodników klasy średniej lub po prostu niesprawdzonych.Wysokości tygodniówek dla piłkarzy klubów ze środka tabeli są tak wysokie, że koledzy z innych TOP5 lig mają czego im pozazdrościć. Warto przytoczyć tutaj tabelę, która prezentuje dochód klubów piłkarskich z ostatniego roku:
Źródło: Wikipedia
Podsumowując:
Źródło: Wikipedia
Konkurować z Premier League mają szansę tylko największe piłkarskie marki w Europie, takie jak: FC Barcelona, Real Madryt, Bayern Monachium, Juventus czy PSG. Jest to jednak widocznie odznaczone na koniec sezonu w ligach, w których te kluby występują. Raz na jakiś czas zdarzy się, że mają poważnego przeciwnika w walce o mistrzostwo kraju, lecz co roku już na początku sezonu mówi się, że miejsce lidera jest przesądzone – wielkie marki mogą pozwolić sobie na więcej, głównie ze względów finansowych. Jak wiadomo, większe przychody = większe wydatki, zarówno za piłkarzy, jak i na ich pensję.
Niektórym mogłoby się wydawać, że w futbol inwestowane są pieniądze, na które żaden inny sport nie mógłby sobie pozwolić. Nic bardziej mylnego, jeśli chodzi o zarobki w sportach zespołowych, piłka nożna nie znajduje się nawet na podium. Tak samo jak Premier League wyprzedza finansowo inne ligi, tak samo piłkę nożna wyprzedzają amerykańskie ligi: NBA, NFL i MLB (kolejno koszykówka, futbol amerykański i baseball). Dla przykładu, oto zestaw najlepiej zarabiających zawodników w lidze NBA:
Stephen Curry, zawodnik Golden State Warriors przez następne cztery lata zarobi 166.5 milionów $, wliczając w to wyłącznie wypłatę z klubu. Ważnym czynnikiem, dzięki któremu liga może finansowo funkcjonować w sposób, który robi to obecnie jest fakt, że transfery zawodników nie są praktykowane w taki sposób, jak w piłce nożnej. Zmiana barw klubowych polega na zasadzie wymian, przeważnie Zawodnik —> Zawodnik, lub kilku zawodników za jednego. Najważniejsze jest to, aby dany klub posiadał odpowiednie środki na opłacenie pensji gracza. Nie ma tutaj więc mowy o biciu kolejnych rekordów jednorazowych kwot wydanych na zawodnika, co w piłce nożnej ma miejsce coraz częściej. Sami koszykarze już przestali kryć się z publicznymi komentarzami, że liga, w której grają to przede wszystkim BIZNES. Dlaczego wspominam akurat o lidze NBA. Ostatnimi czasy można zauważyć kilka podobieństw, które łączy ligę NBA oraz piłkę nożną w Europie:
1. Zarobki

Dla przykładu, Neymar w PSG przez ten rok zarobi 28.8 miliona funtów. Ta liczba robi ogromne wrażenie, nawet porównując ją do pensji graczy NBA, lecz drugi w rankingu Cristiano Ronaldo w porównaniu do Brazylijczyka zarobi już „tylko” 17.5 miliona funtów. Nie zmienia to faktu, że jeśli pensje, jak i ceny za piłkarzy będą rosnąć w tak zawrotnym tempie, ciężko będzie o utrzymanie finansowego fair play dla wielkich marek, o którym jest głośno w ostatnich latach. Amerykańska liga koszykówki wyznaczyła limit płac dla każdego zespołu, który wynosi niecałe 100 milionów rocznie. Oczywiście limit ten można przekroczyć bez obawy o wykluczenie z rozgrywek, jednakże musi być on odpowiednio szybko spłacony, aby klub po kilku latach tonięcia w długach nie został wykluczony z ligi. W zimowym okienku transferowym byliśmy świadkami ciekawej wymiany na linii Manchester United-Arsenal. Do klubu z północnej Anglii powędrował Alexis Sanchez, z kolei do stolicy przeniósł się Henrikh Mkhitaryan. Do transakcji żaden klub nie dopłacał z własnej kieszeni, a jedynie przejął tygodniówkę zawodnika, gdzie w przypadku zawodnika z Chile była ona zdecydowanie wyższa.

2. Mecz Gwiazd

NBA co roku w zimie, podczas przerwy w sezonie, organizuje All-Star Weekend. Jest to trzydniowa impreza, podczas której wybrani zawodnicy biorą udział w konkursach wsadów, rzutów za trzy punkty, pokazie umiejętności, lecz przede wszystkim w All-Star Game. Cały mecz polega na starciu się ze sobą dwóch drużyn. Jeden zespół reprezentują koszykarze z konferencji wschodniej, drugi z zachodniej. Warto dodać, że zawodnicy znajdujący się w składzie są wybierani przez oficjalne głosowanie, w którym udział biorą fani z całego świata. W piłkarskiej Europie co prawda takiego meczu nie ma, jednakże coraz częściej dochodzą do Nas głosy o możliwości rozegrania meczu Nike versus Adidas, gdzie zobaczylibyśmy piłkarzy, którzy reprezentują dane marki. W samej grze FIFA jest nawet drużyna ADIDAS ALL STAR, co dodatkowo może dawać do myślenia. Słyszy się też o rozegraniu wakacyjnego tournee, gdzie spotkałyby się zespoły gwiazd lig TOP 5, również wybrani przez kibiców. Na temat możliwości rozegrania meczu gwiazd w jakiejkolwiek postaci coraz częściej wypowiadają się sami piłkarze, czego przykładem może być wpis Romelu Lukaku na Twitterze.

Źródło: Twitter

3. Global Games

Jakiś czas temu wypłynęła informacja o tym, że niektóre mecze ligi hiszpańskiej będą rozgrywane w USA. Wiele osób skrytykowało ten pomysł argumentując to faktem, że piłkarze muszą podróżować przez wiele godzin oraz, że jest to nie fair w stosunku dla kibiców, którzy mają już karnet. Tak jak wspomniałem wcześniej, to wszystko biznes! Kluby NBA od wielu lat rozgrywają w Europie tzw. Global Games, które polegają nadzwyczajnie na tym, że w sezonie zasadniczym kilka spotkań jest rozgrywanych w Europie. Ma to na celu nic więcej, jak zwiększenie popularności ligi poza USA, co z kolei zwiększa przychody finansowe.

4. Jordan

Oficjalnie, Jordan Brand kojarzony wyłącznie z koszykówką będzie nowym logiem na koszulkach zespołu PSG. Jest to ogromny przeskok z tradycyjnej walki Adidas kontra Nike na piłkarskich koszulkach. Jak wiadomo, Paryż jest jednym z „miast mody” w Europie, więc Michael Jordan nie mógł trafić w lepszy target niż stolica Francji tym bardziej, że ostatnimi czasy, to właśnie stołeczny zespół przełamuje finansowe schematy w piłce nożnej, chociażby wydane 222 miliony na Neymara oraz jego kosmiczna pensja.

5. Powtórki video

Temat VAR-u wciąż jest jednym z najczęściej poruszanych w futbolowym świecie. To, co w piłce nożnej wciąż wywołuje sporo kontrowersji, w koszykarskiej lidze NBA jest na porządku codziennym. Praktycznie w każdym meczu sędzia korzysta z powtórek wideo, aby rozwiązać kwestie sporne takie jak prawidłowo rozegrana akcja, faul i tym podobne. Kwestią czasu jest, aby VAR zawitał może nie we wszystkich, ale przynajmniej w większości piłkarskich lig nie tylko w Europie, ale na całym świecie.

Patrząc na to, w jakim kierunku ostatnimi laty zmierza nie tylko sportowo, ale również finansowo piłka nożna, śmiało można powiedzieć, że głównie chodzi tu o biznes, a przynajmniej wśród tych największych marek. Oczywiście, to sport pełen pasjonatów, sport, w którym wszyscy się zakochaliśmy. Jednakże oprócz tego, jest to maszynka do robienia ogromnych pieniędzy, która powoli będzie zamieniać się w inwestycję. Na przestrzeni lat futbol zmieni się niesamowicie. Uważam, że chociażby wymiany na zasadzie „zawodnik-zawodnik” będą zdecydowanie częstszym zjawiskiem niż do tej pory, lecz oczywiście nie zmienią one aktualnego funkcjonowania rynku transferowego – a przynajmniej nie tak szybko.

Tagi: , , , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o