z zamiłowania do piłki nożnej
Menu
0 Comments

fot. Sebastian Wiciński / Wisła Płock S.A.

Dawid Kort od początku swojej juniorskiej kariery w Pogoni Szczecin był uważany za wielki talent. Niestety w ostatnim sezonie jego kariera trochę przystopowała przez nie-najlepszą grę, a w konsekwencji mała liczbę występów, był zmuszony do zmiany klubu, lecz czy aby na pewno transfer do Wisły Kraków był złym posunięciem w jego karierze?

Początki kariery

Dawid Kort swoją piłkarską przygodę rozpoczynał w szczecińskiej Pogoni. Jako junior już w tak młodym wieku wyróżniał się na tle swoich kolegów świetnym dryblingiem oraz bardzo dobrą motoryką. Jego trener świętej pamięci Włodzimierz Obst powtarzał notorycznie, że widzi w nim piłkarski talent, dlatego bardzo skupiał się na jego rozwoju.

Wejście w profesjonalny futbol

Obecny zawodnik Wisły Kraków swój pierwszy mecz w pierwszej drużynie Pogoni Szczecin rozegrał 2 czerwca 2013 roku w spotkaniu przeciwko Polonii Warszawa. To właśnie wtedy większość kibiców zobaczyła Korta mimo, że w klubie był od 2001 roku. Sezon 2012/2013 pomimo debiutu nie był udany dla 23-latka, ponieważ był to jedyny mecz w tamtym sezonie z jego udziałem. W kolejnych kampaniach wcale nie było lepiej – następne dwa lata to tylko 4 zawody rozegrane w naszej rodzimej LOTTO Ekstraklasie. Ten nie najlepszy czas Dawida Korta poskutkował półrocznym wypożyczeniem do Floty Świnoujście. Co prawda później powrócił do Pogoni, ale już do drugiej drużyny, w której nie grał nawet poprawnie, co spowodowało kolejne wypożyczenie, tym razem do Bytovii Bytom.

Warto czekać

Sezon 2015/2016 okazał się przełomowy dla naszego bohatera. Być może 10 meczy to nie jest jakaś niesamowita liczba, jednak młody wówczas zawodnik miał szansę pokazania się z dobrej strony, którą dobrze wykorzystał. W owych konfrontacjach strzelił 2 bramki i notował bardzo dobre występy. Kolejny sezon okazał się jeszcze bardziej udany, bowiem Kort rozegrał 24 spotkania, w których strzelił 6 bramek. Niestety sezon 2017/2018 nie był już tak barwny i kolorowy dla ówczesnego piłkarza Pogoni. Mimo tego, że rozegrał 20 meczy, to nie strzelił w nich żadnej bramki, a w dodatku praktycznie cała rundę wiosenną spędził na ławce rezerwowych. Jak często wspomina, nie ma żalu do trenera Kosty Runjaićia za to, że ten nie dawał mu grać.

Transfer do „Białej Gwiazdy”

Dawid Kort przed rozpoczęciem obecnego sezonu zdecydował się na zmianę klubu. Zainteresowała się nim Wisła Kraków, która już rok temu chciała go sprowadzić na Stadion Miejski w Krakowie. Ostatecznie sprowadzenie Dawida Korta się udało. Pomocnik był bardzo zadowolony z  przenosin do „Białej Gwiazdy” i chyba do dziś ich nie żałuje. Trener Maciej Stolarczyk również nie ukrywał entuzjazmu z tego transferu, ponieważ jak sam stwierdził, Polak bardzo pasuje do gry Wisły Kraków.

Dobry początek sezonu

Młody gracz Wisły wszedł w ten sezon naprawdę świetnie. We wszystkich sześciu ligowych zawodach wychodził w podstawowym składzie. Strzelił także bramkę, jak i dołożył asystę. W dodatku zbiera świetne noty niemal po każdym spotkaniu i jest jednym z ważniejszych piłkarzy Stolarczyka.  Już dziś będzie mógł po raz kolejny pokazać swoją wysoką formę w meczu przeciwko Śląskowi Wrocław, na który serdecznie zapraszamy. Pierwszy gwizdek z ust Zbigniewa Dobrynina zabrzmi o godzinie 18:00. Rywalizacja odbędzie się we Wrocławiu, transmisję przeprowadzi Canal+Sport.

 

Tagi: , , , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o