z zamiłowania do piłki nożnej
Menu
0 Comments

Photo by Leandro.C on Trendhype / CC BY-SA

Tydzień temu, kiedy wszystkie zespoły rozpoczęły sezon Serie A, obie drużyny z Genui i ich rywale musiały pauzować ze względu na tragedię, jaka miała miejsce w stolicy Ligurii. Mecz Genoi z Milanem został przełożony, dlatego długo wyczekiwany debiut Argentyńczyka  w czerwono-czarnych barwach był oddalony o jedną kolejkę. Warto było jednak czekać, gdyż w związku z takim obrotem spraw pierwszy mecz przypadł na wyjazd do Neapolu… Czy Gonzalo Higuain podoła?

Powrót na stare śmieci

Bez wątpienia oprócz oczekiwania na to jak spisze się Argentyńczyk w barwach Milanu, w mediach dużo mówi się o tym, jak Gonzalo zostanie przyjęty w Neapolu, gdyż grając w Juventusie był niemiłosiernie wygwizdywany. Higuain spędził w Napoli kilka sezonów, ale tamtejsi kibice mocno przywiązują wagę do pewnego rodzaju „zdrady klubu”, czyli po prostu odejścia do największych rywali. W tej kwestii raczej nic się nie zmieni, „El Pipita” prawdopodobnie nie będzie miał łatwego życia, a kibice nie będą mu w tym pomagać.

Milan w końcu z klasowym napastnikiem

Od kilku lat „Rossoneri” mają problem ze znalezieniem napastnika, który byłby gwarancją strzelenia ponad 20 goli w sezonie. Higuain na pewno jest tego typu zawodnikiem, zapisał się już na kartach historii Serie A, jest jednym z najlepszych strzelców. Kiedy padł oficjalny komunikat w sprawie negocjacji kontraktu, w czerwono-czarnej części Mediolanu zapanowała euforia, a kibice koczowali pod siedzibą swojego ukochanego klubu. Nieoficjalny debiut już nastąpił i to również ze swoim byłym klubem, a konkretniej Realem Madryt. Tam popisał się fantastycznym trafieniem już w 4. minucie meczu, a w całym meczu grał bardzo dobrze, dlatego kibice już nie mogą się doczekać co popularny „El Pipita” pokaże w lidze. W końcu „Rossoneri” być może będą w stanie powalczyć o udział w upragnionej już od dawna Lidze Mistrzów.

Statystyki przed pierwszym meczem

Gonzalo Higuain w liczbach robi niesamowite wrażenie, gdyż statystyki wyglądają następująco. W całej karierze, we wszystkich drużynach i rozgrywkach łącznie rozegrał 547 spotkań, bramki strzelał w 282 meczach, czyli średnio około w co drugim meczu. W samej Serie A rozegranych 177 spotkań, a bramek na koncie aż 111. Do tego gdyby doliczyć inne rozgrywki typu Liga Mistrzów, Liga Europy, Puchar Włoch i Superpuchary, to łącznie w obu włoskich klubach jakich występował, czyli w Napoli i Juventusie ma na koncie 252 spotkania, w których strzelił 147 bramek. Pozostałe mecze i gole to jeszcze te zdobyte dla Realu Madryt i River Plate. Po takiej prezentacji nie ma co się dziwić ekscytacji sympatyków AC Milan, wygląda naprawdę bardzo obiecująco.

Klasowy napastnik to nie wszystko

O ile pozycję snajpera Milan ma już obsadzoną w 100%, o tyle nasuwa się jeszcze pytanie, czy w tej drużynie jest ktoś, kto byłby w stanie wesprzeć Higuaina w linii pomocy. Oprócz snajpera w Milanie nie było już od dawna światowej klasy rozgrywającego, który w każdej sytuacji jest w stanie perfekcyjnie wyłożyć piłkę w okolicy pola karnego. Ciężko wymagać tego od Francka Kessiego, czy też Bakayoko, gdyż oboje to raczej typowi destruktorzy, którzy są stworzeni do rozbijania ataków rywala. Trener Gennaro Gattuso liczy, że w tej roli sprawdzi się Calhanoglu lub Bonaventura. Sezon dla Milanu rozpoczyna się już dziś o 20:30 meczem z Napoli i zobaczymy, jak ta układanka szkoleniowca Milanu będzie funkcjonowała. Ponadto warto dodać, że ta konfrontacja będzie szczególnie ciekawa ze względu na pojedynek między mistrzem Carlo Ancelottim, a uczniem Rhino Gattuso. W najlepszych czasach Milanu w XXI. wieku, Gattuso był zawodnikiem i jego trenerem był Carlo, a dziś przyjdzie im się spotkać na ławce tyle, że w tych samych rolach.

Tagi: , , , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o