z zamiłowania do piłki nożnej
Menu
0 Comments

By Michael Csáki [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia Commons

Dzisiejsze TSG 1899 Hoffenheim powstało z połączenia dwóch mniejszych, lokalnych klubów. Mowa tu o Turnverein Hoffenheim i Fußballverein Hoffenheim. Owa „koalicja” miała miejsce w 1945 roku. Dopiero w sezonie 2007/2008, zajmując drugie miejsce w 2. Bundeslidze, „Wieśniacy” awansowali po raz pierwszy w historii do rozgrywek niemieckiej ekstraklasy. W sezonie 2018/2019 zagrają, ale w fazie grupowej UEFA Champions League!

Ciężkie początki

We wspomnianej kampanii debiutanckiej, po rundzie jesiennej pachniało sensacją, ponieważ beniaminek po 17 kolejkach i zdobyciu 35 punktów, był liderem Bundesligi. Rudna wiosenna niestety nie poszła już po myśli i ostatecznie klub ze wsi zakończył rozgrywki na 7 miejscu. Kolejne sezony nie były takie kolorowe, jak ten debiutancki, ale ciągle ekipa znajdowała się w gronie najlepszych 18 ekip w Niemczech. W latach 2016-2017  sensacyjnie uplasowała się na czwartej lokacie, dzięki której awansowała do czwartej rundy eliminacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów, gdzie w dwumeczu przegrała z Liverpoolem. Najpierw odniosła porażkę u siebie u siebie 1:2, a następnie na wyjeździe 2:4. Znalazła się w grupie C Ligi Europy, jednak tam zajęła ostatnie miejsce. Kolejny sezon i kolejne czwarte miejsce, ale to już wiąże się z bezpośrednim awansem do fazy grupowej najbardziej prestiżowych rozgrywek w piłkarskiej Europie.

Transfery

W letnim okienku transferowym Hoffenheim wydało 28,5 mln €, co może oznaczać, że chce osiągnąć coś więcej na arenie międzynarodowej. Kogo ściągnęło? Wydaje się, że najmocniejszym transferem jest Kasim Adams, środkowy obrońca, który grał w Young Boys Berno. 23-latek na pewno pokaże się z dobrej strony w tym sezonie. Ponadto w miejsce Marka Uth’a, który poszedł do Schalke 04, przyszli tacy piłkarze jak: Leonardo Bittencourt, Ishak Belfodil i Vincenzo Grifo, dla których będzie to czas konkurencji miedzy sobą o miejsce w pierwszym składzie.

Arcytrudne zadanie w Lidze Mistrzów

Hoffenheim zagra w grupie F. Tam zmierzy się z Manchesterem City, Olympique Lyon oraz Szachtarem Donieck. Najtrudniejszymi zawodami wydają się te z mistrzem Anglii, który w tym sezonie wygrał 3 razy i podzielił się raz punktami. Nieco lepiej wygląda sprawa z drużyną francuską, która po czterech meczach ma na swoim koncie sześć punktów i dwie dość nieoczekiwane porażki (z Reims 0:1 oraz z Niceą 0:1). Ostatni i potencjalnie najsłabszy z tej czwórki jest Szachtar. Nie ukrywajmy, że to z tą ekipa Hoffenheim będzie walczyło o miejsce w play-offach Ligi Europy.

Sprawa jest otwarta i obie drużyny mogą zagrać co najmniej dwa dobre spotkania. Forma po dwóch ligowych meczach jest ciężka do oceny. Na pierwszy ogień rywalizacja rozgrywana w Monachium i porażka 1:3 z Bayernem, za to u siebie wygrana 3:1 z Freiburgiem. Ich bilans w lidze wynosi 3 punkty, a jeśli chodzi o bilans bramkowy, to jest to 4:4. Trener Julian Nagelsmann stoi przed arcytrudnym zadaniem, niemniej przy odpowiednim i mądrym rozkładzie sił drużyny, ma spore szanse na zajęcie trzeciego miejsca w grupie, a kto wie, co może jeszcze czekać ekipę niemiecką. Piłka nożna to nieprzewidywalny sport, a więc wszystko się może zdarzyć.

 

Tagi: , , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o