z zamiłowania do piłki nożnej
Menu
0 Comments

Nie od dziś wiadomym, że Cristiano Ronaldo i Andrés Iniesta nie zagrają już dla Realu Madryt i FC Barcelony i nic w tym nie byłoby dziwnego i strasznego, bo kluby dostały naprawdę duże pieniądze za tych zawodników, ale co z widowiskiem? Jak teraz będzie wyglądała La Liga, a co ważniejsze, El Clasico?

W La Liga nigdy nic nie jest wiadome, pomijając dwa największe kluby: FC Bercelonę i Real Madrid C.F.. Może i są jeszcze takie kluby jak chociażby: Atlético Madryt, Valencia CF czy Sevilla FC, ale największą uwagę skupiano na ekipach Cristiano Ronaldo i Andrésa Iniesty. Można śmiało powiedzieć, że to właśnie Portugalczyk i Hiszpan nakręcali swoje kluby, jak i dawali power całej lidze.

Obie historie

Można śmiało powiedzieć, że Iniesta wiele razy kibiców ,,Królewskich” doprowadzał do rozpaczy, gdy w meczach z największym rywalem, swoimi „magicznymi” podaniami otwierał drogę do bramki swoim partnerom z teamu. Jednak to, co zdarzyło się w ostatnim El Clasico tego zawodnika nie spodziewał się nikt. Gdy w 77. minucie Andrés z dorobkiem asysty i bramki schodził z boiska, a „Duma Katalonii” wygrywała 4:0, kibice „Los Blancos” owacjami na stojąco pożegnali zawodnika. Był to niesamowity widok – samego zawodnika doprowadziło to do wzruszenia (Ostatnia taka sytuacja, by kibice Realu oklaskiwali zawodnika swojego odwiecznego rywala miała miejsce 10 lat temu. Wtedy to właśnie Ronaldinho opuszczał „Barcę”).

Nie od dziś wiadomo, że Cristiano Ronaldo jest uznawany za najlepszego piłkarza na świecie. Pięciokrotny zdobywca Złotej Piłki, sześciokrotny król strzelców Ligi Mistrzów czy choć by najskuteczniejszy zawodnik w historii: reprezentacji Portugalii, Ligi Mistrzów, Prmiera Division i Realu Madryt… Można by było wymieniać jego rekordy, osiągnięcia i odznaczenia przez bardzo długi czas, jednak skupmy się na tym zawodniku, a głównie na tym, co zrobił dla „Królewskich” w El Clasico.

Był nazywany „Katem” w meczach z FC Barceloną, ponieważ był ich najskuteczniejszym zawodnikiem, wyrównując rekord z lat 1953-1964 należący do Alfredo Di Stefano. Wszystkie oczy fanów, jak i również rywali były zwrócone na niego, bo nigdy nie było wiadome, co właściwie zrobi z piłką.

Pomimo tego, że nie raz potrafił prowokować rywali, to jego odejście uszanowali i ci, ba, mało tego życzyli mu jak najlepiej. Przy jego odejściu padły słowa w jednym z wywiadów – „Jako kolega chcę, aby podjął jak najlepszą decyzję. Życzę mu wszystkiego najlepszego w przyszłości.” – Ivan Rakitić.

Jeden i drugi!

Obaj w swojej drużynie byli niezastąpieni, a jednak teraz będzie musiał ktoś przejąć ciężar, który oni nosili na swoich barkach. Nawzajem obdarzali się szacunkiem do siebie, a zwłaszcza „CR7”, który nie czuł do żadnego innego piłkarza „Barcy” takiego respektu jak do samego Iniesty.

Działa to także w drugą stronę, bo przed Mistrzostwami Świata 2018 w Rosji, Andres ostrzegał swoich kolegów z reprezentacji przed Cristiano Ronaldo, gdy Hiszpanie pierwszy grupowy mecz mieli zagrać z Portugalią (Sam Hiszpan się nie mylił ponieważ mecz zakończył się wynikiem 3:3 i Portugalczyk strzelił 3 bramki.).

Jak to będzie wyglądało?

No właśnie – La Liga i El Clasico bez tych piłkarzy będzie całkiem inna. Zmieni się przede wszystkim ta: jakość, technika, precyzja. Wielu mówi teraz o większej swobodzie w grze dla Leo Messigo, z drugiej strony Gareth Bale ma zastąpić „CR7”. Niektórzy stawiają na młodych mówiąc, że epoka Messi-Iniesta-Ronaldo dobiegła końca i to nabytki ze strony „Dumy Katalonii”oraz Realu będą miały w Barcelonie i Madrycie swój czas. O ile mistrz Hiszpanii zakupił 21-letniego Malcoma, to Real też nie próżnował kupując Vinciusa. 

 

Tagi: , , , , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o