z zamiłowania do piłki nożnej
Menu
0 Comments

Reprezentacja Hiszpanii była uważana przez wieku kibiców i ekspertów w dziedzinie piłki nożnej za jednego głównych pretendentów do końcowego triumfu podczas tegorocznego mundialu w Rosji. ,,La Furia Roja” przebrnęła przez eliminacje europejskie nie przegrywając ani jednego meczu. Nasuwa się więc dosyć intrygujące pytanie: Co stało się z podopiecznymi Fernando Hierro?

Cofnijmy się w czasie

Wszyscy dobrze pamiętamy czasy, kiedy to Hiszpanie wygrywali kolejno: Euro 2008, Mundial 2010 i w końcu Euro 2012. Seria doprawdy imponująca. Mistrzostw świata w 2014 może i nie mogli zaliczyć do udanych, ale i w tym i w obecnym czempionacie, Hiszpania była jednym z faworytów do złota. Jak dobrze wiemy Rosja wyeliminowała graczy z Półwyspu  Iberyjskiego po konkursie rzutów karnych, aczkolwiek ,,La Roja” mieli na koncie ponad tysiąc podań. Co więcej oddali 22 strzały na bramkę przeciwnika. Dla porównania piłkarze Stanisława Czerczesowa byli w stanie oddać zaledwie jeden strzał i było to uderzenie z rzutu karnego. Jak chodzi o posiadanie piłki,to było ono korzyść dla Hiszpanów (79%) Zatem co tak naprawdę poszło źle?

,,Tiki – Taka”

Kiedyś Hiszpanie prezentowali tak zwaną ,,Tiki-Takę”, czyli styl gry opierający się na krótkich, a zarazem szybkich podaniach na małej przestrzeni, grze z pierwszej piłki i wielu niezwykle efektownych zagraniach. Prekursorem tego stylu była między innymi FC Barcelona. Zespół hiszpański, a jak dobrze wiemy ,,Duma Kataloni” do składu często bierze zawodników ze swoich szkółek juniorskich. W tamtych latach w ,,Blaugranie” grali tacy piłkarze jak: Puyol, Fabregas, Pique, Xavi, Iniesta czy wreszcie David Villa – Hiszpanie, którzy razem z Messim tworzyli wielką FC Barcelonę.

Szkoleniowcowi łatwiej było powiedzieć, aby zawodnicy w reprezentacji grali tak jak w klubach niż wybierać inną grę na przykład długimi podaniami, skoro gra krótszymi przynosi zdecydowanie więcej efektów. Co się  zatem zmieniło od tamtego czasu? Już pędzę z odpowiedzią! W 2010 roku, kiedy to Hiszpania pokonała Holendrów w finale i wygrała cały mundial, Andres Iniesta miał 25 lat. Dla porównania Iniesta ma dzisiaj 33 lata. Część zawodników tamtej świetnej drużyny jak na przykład: Puyol czy Xabi Alonso, zawiesiła buty na kołku i nie biorą już gry w piłkę nożną na poważnie.

Wychowanków La Masii – szkółki FC Barcelony nie ma już aż tak dużo, a nawet jeśli do dorosłego zespołu przychodzi jakiś zawodnik z kadry juniorskiej, to zazwyczaj są to piłkarze pochodzenie innego niż Hiszpania, a często innego niż Europa. Obecnie futbolem władają pieniądze i takiej Barcelonie czy Realowi łatwiej jest kupić jakąś młodą gwiazdę niż ją samemu wychować, tak jak robi to Ajax Amsterdam czy Borussia Dortmund. Mówi się, że ,,Królewscy” to najlepszy zespół w historii. Spójrzmy jednak na to ilu piłkarzy różnej narodowości występuje w ich pierwszym składzie – jest ich albowiem aż ośmiu!. Dla porównania w pierwszej drużynie FC Barcelony z 2010 spoza Hiszpanii byli tylko legendarny Abidal, Dani Alves no i rzecz jasna Leo Messi, będący wychowankiem szkółki. A jaki jest z tego wniosek? Pieniądze niszczą sport i to nie tylko ten klubowy, ale również narodowy.

Zmiana na stanowisku trenera

Na pewno mocnym osłabieniem ,,La Furia Roja” było zwolnienie trenera na dwa dni przed pierwszym meczem na turnieju w Rosji. Julen Lopetegui – teraz już dawny selekcjoner reprezentacji Hiszpanii, podpisał kontrakt z Realem Madryt, który miał być ważny dopiero, gdy mundial się skończy. Początkowo mówiło się o tym, że informacja ta miała zostać ujawniona dopiero, gdy ta wielka impreza dobiegnie końca. Świat się jednak dowiedział o tym już przed gwizdkiem inaugurującym mś, a Lopetegui został zwolniony. Trener bardzo dobrze zarządzał kadrą i nie przegrał ani jednego meczu w eliminacjach jak już wcześniej wspomnieliśmy. Zdaniem moim, a także wielu ekspertów Lopetegui został niesłusznie zwolniony. Fernando Hierro trenował drugoligowy Real Oviedo przez jeden sezon w latach 2014-2015. Jest on niedoświadczonym trenerem, niemniej jednak Hiszpanie powinni zaufać swojemu rodakowi lub chociaż postarać się o lepszego menadżera.

Skuteczność, a właściwie jej brak 

Hiszpania była kompletnie nieskuteczna. Żaden zawodnik tej kadry nie zdołał strzelić bramki w rywalizacji z gospodarzami imprezy piłkarskiej. Mieli szczęście, że Rosja strzeliła bramkę samobójczą, gdyż w innym wypadku Hiszpania wypadłaby w z rozgrywek już po 90 minutach. Hiszpanie oddali dziesiątki strzałów, aczkolwiek żadnego nie zdołali zamienić na bramkę. Rosja praktycznie nie istniała w tym meczu – miała zaledwie 21% posiadania piłki, a i tak udało im się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Trafienie dla Rosji padło po rzucie karnym, gdy Gerard Pique zagrał futbolówkę ręką we własnym polu karnym. Niestety, ale era wielkiej Hiszpanii się powoli dobiega końca i nie możemy nic z tym zrobić…

Tagi: , , , , , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o