z zamiłowania do piłki nożnej
Menu
0 Comments

Już dziś o godzinie 20:30 zabrzmi pierwszy gwizdek w sezonie 2018/19 inaugurujący rozgrywki hiszpańskiej La Liga. W pierwszym meczu Girona FC podejmie drużynę beniaminka, Real Valladolid. Pozostałe drużyny, które weszły do najwyższej klasy rozgrywek to: Huesca SD i Rayo Vallecano. Swoje mecze rozegrają w niedzielę – ci pierwsi z Eibaru o 18:30, Rayo z Sevillą zaś zacznie dwie godziny później.

Barcelona i inni

Jak prawie co sezon bukmacherzy typują do wygrania ligi drużynę FC Barcelony i nic w tym dziwnego, patrząc na ostatnie wyniki meczów „Dumy Katalonii”. Można się spodziewać wysokiego poziomu, a spoglądając na statystki można dostrzec, że z 28 rozegranych meczy w roku 2018 „Barca” przegrała tylko trzy z nich. 

Ale co z innymi klubami? Oczywiście nie można skreślać innych drużyn, bo przecież nie od dziś jest wiadome, że w Premiera Division nie ma słabych zespołów. Mowa tu o Atletico Madryt, Realu, Valencii CF czy Sevilli FC oraz drużyny wyżej wspomniane, które dopiero awansowały z niższej ligi będą starały się przeszkodzić „Katalończykom” w zdobyciu tytułu mistrza kraju.

Łatanie dziury

Po tym jak „Królewscy” sprzedali swojego najlepszego zawodnika do Juventusu (mowa oczywiście o Cristiano Ronaldo), musieli się wzmocnić i załatać dziurę w składzie. O ile kibice Realu myśleli o kimś takim jak: Neymar Jr, Harry Kane czy nasz rodak Robert Lewandowski, to władze „Los Blancos” postawili na młodego 18-letniego Brazylijczyka Viníciusa José Paixão de Oliveira Júniora z klubu Flamengo Rio de Janeiro za 45 mln €. Czy ten chłopak da radę? Trudno już dziś odpowiedzieć na takie pytanie, niemniej mamy nadzieję, że tak i życzymy mu jak najlepiej.

Na planie znów Madryt

O ile można było wcześniej mówić, że to Real rządzi w Madrycie, tak teraz Atletico nie zamierza składać broni. W środę w Superpucharze Europy to piłkarze Diego Simeone wygrali 4:2. Po 90 minutach był remis 2:2, a obie bramki dla „Los Indios” strzelił zawodnik, który po czterech latach wrócił do Madrytu – Diego Costa. Dogrywka należała do Saula Nigueza i Koke, którzy dołożyli po bramce i to wystarczyło aby „Los Blancos” zeszli z boiska pokonani. Gdy po takim meczu z drużyną, która trzy razy z rzędu wygrała Ligę Mistrzów, potrafi się zejść zwycięsko, to spokojnie można walczyć o wygranie ligi.

Zapraszamy do spędzenia sezonu razem z nami

Nie pozostało nam już nic innego jak zaprosić Państwa na spotkania ligi hiszpańskiej, a co więcej, na bramki naszych ulubieńców. Mamy nadzieję, że to będzie emocjonujący sezon i dostarczy nam wiele rozrywki. Zapraszamy do śledzenia rozgrywek razem z nami!

 

 

Tagi: , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o