z zamiłowania do piłki nożnej
Menu
0 Comments

W poprzednim sezonie starcie obu drużyn na Allianz Stadium zakończyło się szczęśliwie dla „Orłów”. Pewnym jest, że Juventus nie może sobie pozwolić na stratę punktów w tak ważnym meczu już na samym początku rozgrywek, w dodatku na własnym boisku. Jak więc potoczy się sobotnie spotkanie?

Falstart

Ani Juventus ani Lazio nie udało się zacząć nowego sezonu w dobrym stylu. Turyńczycy rzutem na taśmę wywalczyli zwycięstwo w Weronie, natomiast Lazio zostało mocno sprowadzone na ziemię przez Napoli już w pierwszej kolejce. „Stara Dama” pełna głośnych nazwisk często ostatecznie gubiła się pod bramką rywala. Ronaldo mimo dobrych statystyk nie wypracował swoją grą żadnej bramki. Dybala zaliczył fatalny występ. A bohaterem spotkania został wprowadzony z ławki Bernardeschi, którego akcja w 77′ sprowokowała samobójcze trafienie  Chievo, w samej końcówce meczu Włoch wykorzystał podanie od Alexa Sandro, dając zwycięstwo drużynie ze stolicy Piemontu. Rzymianie również nie podołali swojemu wyzwaniu, tracąc punkty już na samym początku z Napoli. Nie prezentowali wysokiego poziomu gry i to neapolitańczycy wrócili do domu z kompletem punktów.

Ląd odpalony

Spotkania Juventusu z Lazio regularnie dają kibicom zastrzyk adrenaliny i nie jednemu podnoszą ciśnienie. Idealnym przykładem może być ostatni sezon, gdzie w pojedynkach obu ekip zawsze wygrywał przyjezdny, a zwycięstwo w stolicy „Bianconeri” zapewnili sobie w 93 minucie gry po fenomenalnej akcji Paulo Dybali. Ostatni bezbramkowy wynik padł w listopadzie 2012 roku. Spoglądając na potencjał ofensywny obu drużyn możemy spodziewać się świetnego widowiska. Lazio do zwycięstwa będzie chciał poprowadzić zeszłoroczny król strzelców – Ciro Immobile. Sergej Milinković-Savić z pewnością będzie chciał udowodnić, że ciągle jest zawodnikiem klasy światowej i Claudio Lotito, prezes „Biancocelestich” nie bez powodu żądał za niego kwoty rzędu 150 milionów euro. Prócz najlepszego strzelca, w drużynie Lazio jest również najlepiej asystujący piłkarz minionych rozgrywek Serie A – Luis Alberto z 14 asystami na koncie.

Natomiast to co oferuje Juventus w swojej linii ataku, wie prawie każdy fan piłkarski w Europie. Ronaldo nie będzie miał lepszej okazji niż przywitanie się z fanami w Turynie kilkoma bramkami przeciwko rzymianom. Paulo Dybala w ostatnich 10 meczach przeciwko Lazio (zarówno w barwach Palermo, jak i Juventusu) ustrzelił aż 10 bramek. Nie wiadomo jak Max Allegri ustawi swój zespół na zbliżający się mecz, wiadomo jednak że każdy zawodnik „Starej Damy” grający w formacji ofensywnej jest głodny gry i strzelania goli. Dodatkowo, defensywa ani Juventusu ani Lazio nie błyszczała w ostatnich konfrontacjach. W szykach „Bianconerich” ciągle brakuje zrozumienia po powrocie Leonardo Bonucciego. Wojtek Szczęsny od czasu nieudanego mundialu ciągle nie złapał formy, jaką prezentował w poprzednim sezonie. Lazio od ostatniego zwycięstwa w Serie A, w którym zachowało czyste konto, zagrało 4 mecze, w których „Biancocelesti” stracili aż 7 bramek.

Głos rozsądku

By jeszcze lepiej przyjrzeć się nadchodzącemu wielkimi krokami widowisku, poprosiliśmy o wypowiedź jednego z największych pasjonatów i ekspertów na temat Juventusu w Polsce (i nie tylko), Patryka Kubika.

„Massimiliano Allegri należy do osób pamiętliwych i z pewnością będzie chciał się zrewanżować Simone Inzaghiemu za zeszłoroczną porażkę na Allianz Stadium. Sam jestem ciekaw jak ustawi zespół na to spotkanie, gdyż rywal gra niewygodną taktyką z wahadłami i trójką w obronie, a Juventus zdaje się powoli odchodzić od tej taktyki, choć w przeszłości bardzo często ją stosował w starciach z rywalami, którzy ją preferowali. Myślę, że Allegri podejdzie z respektem do rywala i nie będzie próbował szybko zamknąć spotkania, a trochę wyssać z niego krew i dopiero później zadać decydujący cios. Obie drużyny zanotowały kiepski start – Juventus niespodziewanie męczył się w Weronie choć powinien skończyć mecz po 30 minutach, a Lazio zagrało bardzo słabą piłkę z Napoli. Wiadomo, że prawdziwy potencjał jednej i drugiej drużyny zobaczymy dopiero w dalszej części sezonu, dlatego spodziewałbym się jeszcze wakacyjnej formy. Mam nadzieję jednak, że Ronaldo nie zapomni amunicji, warto by było żeby przed przerwą reprezentacyjną „otworzył konto” w Italii.” – mówi dla swiat-futbolu.pl Kubik.

Nasz gość typuje również wynik 3-1 dla Juventusu.

Gorąca atmosfera w Rzymie

Słaby początek sezonu Lazio to nie jedyny powód do zmartwień fanów „Biało-błękitnych”. Ostatnio w Internecie pojawiło się nagranie rozmowy Claudio Lotito z Simone Inzaghim, w którym dyrektor klubu bardzo dosadnie narzeka na trenera. Możliwe, że napięte stosunki w stolicy wpłyną negatywnie na grę zespołu.

Prometeusz

Mity greckie co niektórzy mogą jeszcze pamiętać ze szkolnych lekcji. Prometeusz za karę pomocy ludziom, resztę swojego życia miał trwać przykuty do skał Kaukazu, codziennie rozszarpywany przez orła. Nie sądzę jednak, jak i większość ludzi, że w sobotnim spotkaniu „Stara Dama” nie skończy jak mityczny tytan gnębiony przez Orła. Bukmacherzy, jak i eksperci wskazują na atut własne boisko „Juve”, jak i nieco lepsze wejście w sezon drużyny z Turynu. Nie można jednak skreślać szans Lazio, ponieważ rok temu również sensacyjnie zwyciężyło z „Bianconeri” na ich podwórku. Jedyne co możemy przewidywać to emocjonujący, ciekawy mecz i dobrą walkę z obu stron do samego końca.

Tagi: , , , , ,

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o